Forum Krucjata Morta i Anthaela Strona Główna Krucjata Morta i Anthaela
RPG w najczystszej postaci - sesje, opowiadania, dyskusje
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Siedem Grzechów Głównych - wątek techniczny
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Krucjata Morta i Anthaela Strona Główna -> Forgotten Realms - sesje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jack Mort
Mistrz Gry



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 675
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostroróg Tower

PostWysłany: Sob 15:43, 04 Lut 2006    Temat postu: Siedem Grzechów Głównych - wątek techniczny

Jeszcze dobrze Lodowe Serce nie skończone, jeszcze nawet "Noc, a nocą" nie zaczęte, a już sie podjarałem kolejnym pomysłem. Pomysł jest Kieczego, ja tu tylko prowadzę Cool

Sesja rozgrywana jest na zasadach d20 czyli te same co D&D, czy FR. Zmienia się tylko świat. Jest całkowicie autorski, niebiańsko skomplikowany i piekielnie mroczny. Sam świat nazwę Kres, a jest on miejscem, które mieli wybrać pradawni bogowie na miejsce wlasnej egzystencji. Spotkacie fałszywych anielców, upadłych demonów, plugawych ożywieńców i morze nieumarłych nieuchronnie zmierzających ku stolicom cywlizowanego świata. Was jest siedmiu. Siedmiu BG, każdy jest indywidualną częścią fabuły, jej istotnym elementem, ważnym jak... diabli i potrzebnym jak Renacie Begger warkocz (wyobraźcie sobie ją bez niego Razz) Przytrzymam was na razie w atmosferze tajemnicy, podajcie mi tylko wasze postacie - charaktery i wygląd, żebym mógł dopasować br... żebym wiedział jak je wpasować w świat. Mówię od razu. Nie ma żadnych elfów, krasnali, gnomów, niziołków itp.itd. Mamy tylko jedną podstawową rasę - człowiek. Istnieją na nią nakładki w stylu np. Upadły, Demon, Wampir itd. Nie ma żadnych premii rasowych, ma być tylko klimaciarsko. No, to tyle na razie. Czekam na zgłoszenia.

PS. Podajcie od razu bronie, którymi będziecie się posługiwać. To bardzo, bardzo ważne. Dostępne bronie palne, ale tylko starodawne takie jak muszkiet, czy samopał. Żadnych blasterów !

Pzdr.
Mort


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kieczy
Ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 426
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Raczej Kraków.

PostWysłany: Sob 16:17, 04 Lut 2006    Temat postu:

Sameath

Rasa: Człowiek- Anioł
Klasa: Wojownik 5 poziom (samuraj)
Charakter: Neutralny dobry.
Ulubiona broń: Katana (broń egzotyczna, oburęczna)

Wygląd: Długie jasne włosy, wysoki (193 cm), waga- 82 kg, oczy- szare, szrama na twarzy (policzku), skrzydła koloru czarnego, tatuaż z dziwnymi runami na klatce piersiowej.

Historia: Sameath urodził się nie wiadomo kiedy, nie wiadomo gdzie, sam nie chce o tym wspominać, jego zycie usłane jest ciągłą walką o przeżycie. Jedyne co pamieta to nagłe przebudzenie się w środku lasu i ciągłe podróże od miasta do miasta. W mieście Tommen został zwerbowany do zakonu "Białej Włóczni", tam nauczyl się posługiwać w mistrzowski sposób kataną. Od wielu lat tropił wszelkie objawy zepsucia, jest zarazem bezwzględny i litościwy, nie zabija bez potrzeby, ale gdy juz musi jest potężnym przeciwnikiem. Jak na anioła przystało twarz jego mieni się niespotykanym blaskiem, a oczy posiadają dar wykrywania obłudy. Jedyną rzeczą odróżniającą Sameatha od innych aniołów jest kolor jego skrzydeł... W "obecnym" czasie został wysłany do miasta Kust, ażeby ochraniać Arcybiskupa w czasie "Obrzędu Światłośći i Plonów", jednak jego misja "lekko" zboczyła, a to przez wielkie wydarzenia jakie mają nastąpić...

Usposobienie: Sameath jest ogólnie rzecz biorąc spokojny, jednakże posunięty do ostateczności traci w pewien sposób kontrolę nad sobą i walczy bez opamiętania. Jest kulturalny, cichy, a zarazem charyzmatyczny , potrafi poprowadzić ludzi do boju, a jego przynależność pobudza wszelkie dobro do walki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Narsil
Ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Września

PostWysłany: Sob 17:22, 04 Lut 2006    Temat postu:

Realegis

Rasa:Człowiek-Wampir
Klasa:Wojownik
Charakter:Praworządny Neutralny
Broń:Scimitar(sejmitar?) zwany Iniglosem-Ognistym Śladem.

Wygląd: Średniego wzrostu (~170 cm.) szare oczy,ciemne włosy,blizna po oparzeniu na prawym ramieniu

Historia:Realegis był niegdyś zwyczajnym wampirem,takim jakich wielu w Kresie.Był. W przeciwieństwie do swoich braci,nie czuł żądzy mordu,jako jeden z niewielu potrafił poskromić głód krwi na długi czas. Widząc jak jego lud popadał coraz częściej w szał,mordując nawet całe wsie,postanowił odciąć się od nich. Jednak wampiry nie pozwoliły mu odejść. Uznały go za zdrajcę i usiłowały zabić. Realegis wymknął się,lecz napotkał jednego z wampirów,maga Vielgefarotza,który zaatakował go.Wtedy Realegis mało co nie zginął,lecz szczęśliwym trafem jego prześladowca został w tej samej chwili zaatakowany przez samotnego zakonnika Białej Włóczni.Vielgefarotz zabiuł zakonnika,lecz wtedy Realegis dobił maga,po raz ostatni zabijając kogoś.

Usposobienie:Realegis jest wyjątkowo spokojny jak na wampira.Dzięki temu że genialnie maskował się wśród innych,długo żył wśród ludzi.Przez to wampir stał się,w przeciwieństwie do swoich braci,pacyfistą.Po wielu latach,rozwinął swoją umiejętność życia bez krwi do tego stopnia,że potrafi się bez niej całkowicie obejść.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Narsil dnia Nie 9:45, 05 Lut 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gadzik_2005
Zawodowy Rewolucjonista



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 617
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cesarstwo Lewego Konga

PostWysłany: Sob 18:13, 04 Lut 2006    Temat postu:

Fredgar Halra

Rasa: Człowiek.
Klasa: Wojownik 5 poziom (inkwizytor)
Charakter: Praworządny Neutralny.
Ulubiona broń: Miecz dwuręczny.


Wygląd:

- Włosy średniej długości, brązowe
- Wzrost: 1,85 m
- Waga: 90 kg
- Oczy: czarne
- Wiek: a któż to wie?
- Ubiór: długi, czarny habit z kapturem. U boku przypasany miecz zwany Durendalem.



Historia: Fredgar Halra urodził się w bogatej, szlacheckiej rodzinie w Brand. Jako czwarte dziecko z kolei został z góry przeznaczony stanowi duchownemu, co nie niezbyt podobało się młodemu Fredgarowi. Złością napawała go myśl kopiowania starych książek oraz nieustanna modlitwa na klęczkach. Jego pasją była walka, szczególnie wojny z niewiernymi. Idąc z rodzicielami na ustępstwa postanowił, że zostanie duchownym, ale o zdecydowanie wojowniczym charakterze - inkwizytorem. Jednak inkwizytorski fanatyzm jest mu obcy - walczy tylko wtedy, kiedy musi. Fredgar przez 3 lata był głównym inkwizytorem w hrabstwie Ulmr, jednak zrezygnował z pełnienia tej funkcji. Zamiast tego wybrał samotne podróże w celu walki z herezją i złem.

Usposobienie: Fredgar Halr jest postacią zdecydowanie racjonalną, która nie cierpi fanatyków oraz dewotyzmu. Według niego każdy jest niewinny, dopóki mu się tej winy nie udowodni (tortury prawie nigdy nie wchodziły w grę w czasie przesłuchań prowadzonych przez niego). Dlatego też Fredgar jest uważany przez swoich kolegów po fachu bardziej za detektywa niż inkwizytora. W czasie walki Halr przeistacza się z dobrodusznego, lekko otyłego zakonnika w zwinnego i niebezpiecznego wojownika. Wiele besti zginęło od ciosu jego miecza, Durendala.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jack Mort
Mistrz Gry



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 675
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostroróg Tower

PostWysłany: Sob 22:15, 04 Lut 2006    Temat postu:

No, no... Muszę was pochwalić za postacie. Nie są szablonowe, a oryginalne i warte zabawy. Opisy niczego sobie i z łatwością potrafię sobie kazdego wyobrazić. Na dobry początek zaserwuje pierwszym graczom siedem bóstw + dwa na boku.

- Duma - Pan Krwi
- Serafin - Pan Światła
- Morsafiel - Pan Śmierci i Rozkładu
- Kain - Pan Pierwotnych (wampirów)
- Heksamael - Pan Bólu
- Imdubiel - Pan Sprawiedliwości
- Razjel - Pan Tajemnicy

oraz bóstwa bonusowe (extra)

- Ertyhoksel - Pan Zniszczenia
- Lammar - Pan Ognia

Bronie przydzieliłem następująco :

Sameath - katana z cząstką mocy Serafina (światło)
Realegis - scymitar z cząstką mocy Kaina (wampiryzm)
Fredgar Halra - miecz z cząstką mocy Imdubiela (sprawiedliwość)

Proszę o podanie imion, które zostaną nadane broniom, przez dotychcasowych 3 graczy. Wciąż czekam na pozostałą czwórkę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasiurzyńska
Mistrz Gry



Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 436
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: KK

PostWysłany: Sob 22:39, 04 Lut 2006    Temat postu:

Arianna


Rasa: Kobieta - Upadły Anioł
Klasa: Kapłanka 5 poziomu
Charakter: Praworządnie zła (na początku była Praworządnie dobra)
Ulubiona broń: Morgensztern - "Gwiazda Zmian"


Wygląd: 165cm, niesamowicie piękne błękitne oczy, krótkie blond włosy i białe skrzydła.


Historia: Arianna została zabita przez bandytów w młodym wieku, gdy starała się pomagać jak na kapłankę przystało, w tym niesprawiedliwym świecie cierpiącym. Po trafieniu do raju została po pewnym czasie wybrana na Anioła i powróciła na ziemię by pomagać jak wcześniej potrzebującym, tym razem z o wiele skuteczniejszą mocą. Przez wiele lat tej pomocy stawała się jednak coraz brutalniejsza i odpowiadała przemocą na przemoc. W końcu została za to skazana na banicję na ziemi i wątpliwe jest, czy jeszcze kiedykolwiek ponownie będzie jej dane wstąpić w "niebiosa".


Usposobienie: Nadal na widok czynionego zła odzywa się w niej często odrobina dobroci, choć jest to raczej już cień tego kim była dawniej. Często też sama popełnia drobne złe uczynki i nie ma z tego powodów wyrzutów sumienia. Wątpi szczerze w dobro i uważa że nigdy nie wygra ono ze złem i walka z nim jest tylko marnotrawstwem czasu. Jest również przewrażliwiona na punkcie swych skrzydeł i zadawania na ich temat pytań co doprowadza ją często do wściekłości, zasłania je więc często zakładając obszerny płaszcz.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kasiurzyńska dnia Pon 18:48, 06 Lut 2006, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jack Mort
Mistrz Gry



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 675
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostroróg Tower

PostWysłany: Nie 10:55, 05 Lut 2006    Temat postu:

Czekam na imiona broni. Na razie wiem tylko, że miecz z cząstką Imdubiela nosi nazwę Durendal.

W międzyczasie. Jeśli wszyscy zapoznali się z imionami i aspektami bóstw, proszę Narsila by opisał w kilku zdaniach sytuację gdy Realegis spotyka na trakcie błagającą o pomoc osobę. Minimum 8 zdań kursywą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Narsil
Ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Września

PostWysłany: Nie 12:06, 05 Lut 2006    Temat postu:

-Halo! Halo! Pomocy! Błagam,ratunku!

Realegis rozejrzał się dookoła.Natychmiast dostrzegł na poboczu szczątki wozu oraz dwie postacie.Jedna z nich,młoda dziewczyna miała nogi zmiażdżone przez wrak wozu i ciało poszarpane przez wilki.Druga,starszy mężczyzna,prawdopodobnie ojciec dziewczyny był lżej ranny,lecz Realegis nie mógł z daleka dojrzeć co mu jest.

-Paaanie! Pomóż nam! Wyciągnij nas,zanim tu wrócą!

Wampir podszedł do mężczyzny i przyjrzał mu się.Dostrzegł strzałę wbitą w nogę.Realegis,coraz bardziej zdziwiony rozejrzał się dookoła.Na wozie leżały skrzynie oraz worki-nietknięte,co wykluczało atak zwykłych bandytów.Jednak nigdzie nie było koni-ani żywych,ani martwych,więc nie mogły być to też wilki ani inne zwierzęta.

Wtedy dostrzegł na szyi kobiety...ślady.Ślady kłów.Wtedy zrozumiał kto zaatakował podróżnych,zrozumiał czemu od pewnego czasu czuł że jest śledzony.

Pościg. Dawni "bracia" ścigali go za spowodowanie śmierci Vielgefarotza. Podniósł mężczyznę i opatrzył mu szybko ranę.Czuł zapach świeżej krwi z rany.Jednak powstrzymał się

-Uciekaj.Uciekaj jak najdalej stąd. -rzekł do niedoszłej ofiary

-A Kareen? Moja córka?

-Nie pomożesz już jej! Uciekaj!

Patrzył na biegnącego człowieka -Uciekaj...Nie wiesz że gdybym spotkał cię kilka dni temu zginąłbyś...Uciekaj... -pomyślał.



Torchę więcej niż 8 zdań,ale to nie powinno ci przeszkadzać,nieprawdaż? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jack Mort
Mistrz Gry



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 675
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostroróg Tower

PostWysłany: Nie 12:10, 05 Lut 2006    Temat postu:

No, liczyłem na więcej niż osiem zdań Cool Hmm... czyli mamy wampira-dobrodzieja. Ciekawe, ciekawe Razz

Teraz pora na Gada. Chciałbym zobaczyć jak zareaguje Fredgar na publiczne torturowanie jakiegoś starucha.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Narsil
Ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Września

PostWysłany: Nie 12:19, 05 Lut 2006    Temat postu:

Jack Mort napisał:
Hmm... czyli mamy wampira-dobrodzieja. Ciekawe, ciekawe Razz



Inspiracja "Wiedźminem" a dokładniej częścią "Chrzest ognia". Był tam wampir Regis,też dobrodziej. Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gadzik_2005
Zawodowy Rewolucjonista



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 617
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Cesarstwo Lewego Konga

PostWysłany: Nie 14:05, 05 Lut 2006    Temat postu:

Jęki torturowanego starca mogły przerazić. Mimo to kat i stojący obok niego możnowładca pozostali niewzruszeni. Całemu zajściu przyglądał się spory tłum ludzi, w tym pluchny zakonnik ubrany w czarny habit.

- Przepraszam szanowny panie - zwrócił się do hrabego. - Cóż takiego uczynił ów nieszczęśnik, że torturujecie go tak okrutnie?

- Podejrzewam, że to nie twoja sprawa klecho... Ale jeżeli juz chcesz to wiedzieć, to wiedz, iż ów oskarżony zabił królika w lesie należącym do mnie. Jednym słowem złamał prawo.

- Hmmm, złamał prawo... - zastanowił się Fredgar. - A czyż łamieniem prawa nie jest krzywoprzysięstwo?

- O co ci chodzi? - zdumiał się hrabia.

- A czy ty biorąc poddanych za wasali nie przysięgałeś chronić ich i stawiać w ich obronie? - inkwizytor dowiedział się wcześniej od ludzi, że staruszek był chłopem pańszczyźnianym pracującym dla owego hrabiego - Czyż nie obiecywałeś im dostatku i szczęścia? Tak. A ten staruszek zabił królika z głodu czy z obżarstwa?

- Mówił że z głodu...

- No właśnie, a więc nie zapewniłeś ludowi obiecanego dostatku. A więc też powinieneś być wychłostany... - ludzie na rynku coraz głośniej okazywali możnowładcy swoje niezadowolenie. Fredgar postanowił to wykorzystać. - Puść więc tego nieszczęśnika, tym czynem pokażesz innym swoją mądrość i sprawiedliwość...

- Puścić go... - mruknął bogacz do kata, po czym wycedził do zakonnika. - A ty wynoś się i mi się na oczy nie pokazuj...

- Ty też bądź zdrów i niech cię Imdubiel błogosławi. - Fredgar uśmiechnął się, odchodząc od bogacza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jack Mort
Mistrz Gry



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 675
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostroróg Tower

PostWysłany: Nie 14:26, 05 Lut 2006    Temat postu:

No Gadzie... Świetne Cool Teraz pora na Sameatha. Sytuacja wygląda następująco : na oczach anielca, ma miejsce morderstwo. Asassyn zabija ofiarę, po czym stoi w kałuży krwi, przyglądając się innym i grożąc nożem.

BTW. Przypominam o nazwach broni Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kieczy
Ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 426
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Raczej Kraków.

PostWysłany: Nie 14:43, 05 Lut 2006    Temat postu:

Sameath stał ja wryty patrząc na zabójcę i jego ofiarę...

- Odsuńcie się wszyscy!!!- wykrzyknął potężnym głosem Anioł.

"Trzeba temu jak najszybciej zaradzić, morderca nie wygląda na zawodowca, ale przyparty do muru może zacząć zabijać niewinnych"- pomyślał- "Ciekawe czy juz miał do czynienia z Aniołami"

Samaeth powoli zdjął płaszcz, rozpostarł szeroko czarne jak mrok skrzydła i ruszył ostrożnie w stronę zabójcy.
- Czymże ten nieszcześnik ci zawinił?- powiedział głośno, naokoło niego zapanowała cisza, większość gapiów poraz pierwszy widziała Anioła, na dodatek tak osobliwego. Podobnie było z mordercą, który na widok Sameatha otworzył szeroko oczy, był tak zaskoczony, że prawie upuścił sztylet.
- Precz odmieńcze!!!- krzyknął zdesperowany- Albo ten tutaj nie będzie moją ostatnią ofiarą!
- Popatrz w me oczy człeku- rzekł spokojnie Anioł- widzisz w nich śmierć? Pewnie nie, a więc powiadam ci, że nikt już nie zginie. Rzuć sztylet, a obiecuję ci sprawiedliwy proces.
- Nigdy!! Nie wierzę w waszą popapraną sprawiedliwość!- krzyknął zabójca.

Te kilka chwil rozmowy pozwoliło Sameathowi zblizyć się na odpowiednią odległość... W jednej chwili rozpostarł skrzydła i lekko unosząc się nad ziemią skoczył na zabójcę, błyskawicznie wyciągając katanę. Świst ostrza przeciął powietrze i dłoń trzymająca sztylet opadła na ziemię. Zabójca wydarł się okrutnie, jego oczy wyrażały przerażenie... począł uciekać, lecz Sameath spodziewał się tego już po chwili był przed mordercą:
- Obiecałem ci sprawiedliwy proces i tak się stanie przeklęty przeniewierco życia!- rzekł Anioł z błyskiem w oku, trzymając miecz przy gardle człowieka. W tym momencie usłyszał stukot ciężkich butów... była to straż zamkowa, która przybyła jak zwykle na czas.
- Zabierzcie tego nieszczęśnika do Arcybiskupa, niech on wyda sprawiedliwy osąd.- rzekł do dowódcy oddziału wycierając katanę o płaszcz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Narsil
Ekspert



Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Września

PostWysłany: Nie 16:43, 05 Lut 2006    Temat postu:

Jack Mort napisał:
Czekam na imiona broni. Na razie wiem tylko, że miecz z cząstką Imdubiela nosi nazwę Durendal.



Mała nieścisłość-kiedy to pisałeś,od 55 minut w moim poście było napisane że scimitar Realegisa nazywa się Iniglos Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jack Mort
Mistrz Gry



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 675
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ostroróg Tower

PostWysłany: Nie 19:19, 05 Lut 2006    Temat postu:

Kieczy, dzięki za próbkę charakteru anioła. Teraz pora na Ariannę. Sytuacja : nadęty, stary baron próbuję poderwać kobietę na rynku miasta Cool

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Krucjata Morta i Anthaela Strona Główna -> Forgotten Realms - sesje Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 1 z 7

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin